Polonijny Dzień Dwujęzyczności 2016

0

 

This slideshow requires JavaScript.

Polonijny Dzień Dwujęzyczności (Polish Bilingual Day) w Kanadzie

To nowe święto pojawiło się w naszym polonijnym kalendarzu w tym roku po raz pierwszy. Uroczyście proklamowano go we wrześniu ubiegłego roku w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku. Pomysłodawcami i organizatorami dnia polskiego języka są Fundacja Dobra Polska Szkoła z Nowego Jorku oraz Fundacja Edukacja dla Demokracji z Warszawy. Inicjatywę wspiera i współfinansuje Senat Rzeczypospolitej Polskiej w ramach sprawowania opieki nad Polonią i Polakami za granicą w 2016 r. Patronem honorowym jest Prof. Jan Miodek.

Pomysłodawcy i organizatorzy  święta polskiego języka zdecydowali, że obchodzone będzie każdego roku w trzeci weekend października i ma przypominać nam, Polakom, zamieszkałym poza ojczyzną, o wartościach wynikających z dwujęzycznej edukacji i jej znaczeniu w życiu Polonii, Polski i krajów, w których mieszkamy. Przekazując polonijnemu dziecku język ojczysty, przekazujemy mu polskie korzenie, wzbogacamy jego osobowość i poszerzamy horyzonty w sposób wyjątkowy, otwierając przed nim furtkę do pełnego partycypowania w życiu Polski i Polonii. Jednocześnie wychowujemy pokolenie osób, które dzięki swojej dwujęzyczności staną się w przyszłości najlepszymi, najefektywniejszymi ambasadorami i rzecznikami polskości za granicą.

Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego w Kanadzie z prezes Iwoną Malinowską na czele z entuzjazmem przyjął propozycję p. Elizy Sarnackiej-Mahoney o włączeniu Kanady do udziału w tym niezwykłym święcie. Poniżej zamieszczamy relacje z obchodów Polonijnego Dnia Dwujęzyczności w Mississauga i Hamilton.

„Można w kraju żyć swobodnie

Gdy się dobrze  jezyk zna

Ale jeszcze jest wygodniej

Gdy się zna języki dwa….”

Słowa hymnu Szkoły Polskiej Gr.2 ZPwK w Hamilton są od lat mottem naszej pracy z dziećmi. Marzeniem nauczycieli pracujących w szkole jest to, żeby nasi uczniowie poznali język swoich rodziców i dziadków. Chcemy im przekazać polskie tradycje, zwyczaje i nauczyć, żeby byli dumni z tego, że mają polskie korzenie.

Wspaniałą okazją do realizacji tych założeń okazało się zorganizowanie w naszej szkole Polonijnego Dnia Dwujęzyczności. 22 października nie było  lekcji, tylko w każdej klasie przygotowane były  różnorodne zajęcia i konkursy promujące nasz język i naszą kulturę. Uczniowie przyszli ubrani w koszulki z symbolem Dnia Dwujęzyczności lub z Białym Orłem czy napisem „Polska”.  Wokół  dominowała biel i czerwień, w szkole było  kolorowo i bardzo wesoło. Dzieci mogły brać udział w konkursie rysunkowym „Kocham Polskę i Kanadę”, turnieju „Poznaj Polskę”, grach i zabawach zorganizowanych przez harcerzy ze szczepu „Dunajec”, przygotowanej przez naszych absolwentów prezentacji „ Kto ty jesteś?”. W tym czasie rodzice uczestniczyli w kilku prezentacjach multimedialnych, z których wielkim zainteresowaniem cieszyła się przygotowana przez p. Martę Pona prezentacja na temat dwujęzyczności „ Dlaczego warto rozmawiać z dziećmi po polsku?”

Druga część naszego dnia odbyła się w sali gimnastycznej. Rozpoczęliśmy od  „Ślubowania klas I”. Pierwszaki w specjalnie dla nich przygotowanych czapkach, z wielką powagą przysięgały uczęszczać  do polskiej szkoły i rozmawiać po polsku. Z radością zaśpiewały piosenkę „Pierwsza klasa”. Na pamiątkę ślubowania otrzymały dyplomy i podkoszulki z logo naszej szkoły. Specjalne gratulacje złożyła im, obecna w tym dniu w naszej szkole, Pani Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w Kanadzie Iwona Malinowska.

Potem nasi uczniowie przedstawili przygotowaną przez nich część artystyczną. Szczególnie piosenki „ Jesteśmy Polką i Polakiem” , „Wielcy Polacy” i recytowane wiersze, zachwyciły wszystkich zebranych i były dowodem na to, że można się nauczyć po polsku długich tekstów nawet na pamięć.  Wielkim wyzwaniem nie tylko dla dzieci ale i dla rodziców była nauka hymnu PDD „Trzy słowa”. Nie tak łatwo było zaśpiewać: „Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie – żubr żur żre. Czcza szczypawka czka w Szczecinie – brzęk, zgrzyt, szczęk. Z powyłamywanymi nogami – stół. Nie pieprz wieprza pieprzem Pietrze – woła wół…”

Jednak jakoś sobie poradziliśmy a wszyscy mieli wielką uciechę.

Na koniec tradycyjnie pizza dla wszystkich, którzy zebrali się w sali Związku Polaków  Grupa 2 w Kanadzie. Pełne energii dzieci wróciły do gier i zabaw, a dorośli mieli teraz czas na rozmowy i wymianę poglądów na temat potrzeby nauki języka polskiego. Dyskuję można podsumować stwierdzeniem, że wychowujemy pokolenie osób, które dzięki swojej dwujęzyczności stanie się w przyszłości najlepszą grupą ambasadorów polskości za granicą. Mamy więc nadzieję, że praca nauczycieli i rodziców, nie pójdzie na marne i nasi uczniowie potrafią w przyszłości w swoim życiu wykorzystać znajomość języka polskiego.

Dziękujemy ZG ZNPwK za rozpropagowanie PDD w Kanadzie, myślimy, że zagości on na stałe w kalendarzu imprez szkolnych.

Ewa Iwanicka   

Kierownik Szkoły Polskiej Gr.2 ZPwK w Hamilton

                                                                                            *****

Grupa 95 ZPwK w Mississauga – dyskusyjne spotkanie o dwujęzyczności

W późnych godzinach popołudniowych swoją symboliczną cegiełkę w obchody Dnia Dwujęzyczności dorzucili członkowie Grupy 95 Związku Polaków w Kanadzie. Zaopatrzeni w polskie flagi, szaliki i biało-czerwone akcenty w ubiorach uczestniczyli w dyskusyjnym spotkaniu o dwujęzyczności. Gośćmi spotkania byli: Małgorzata Bonikowska i Tomasz Kniat, twórcy unikalnego na skalę światową programu Polcast, „the first ever English language podcast about Poland and Poles around the world”. Pani Małgosia i Pan Tomek podzielili się z nami historią powstania programu, opowiadali o spotkaniach z ludźmi, dla których Polska jest krajem fascynującym i wartym poznania. Słuchaliśmy tych opowiadań z uwagą i wielkim zainteresowaniem. Dowiedzieliśmy się, co według twórców Polcast-u  znaczy słowo P.O.L.I.S.H? P- Perfect, O-Optimistic, L-Loving, I- Intelligent, S-Sexy, H-Humorous. Czyż to nie piękne! Zapraszam do zajrzenia na stronę internetową www.mypolcast.com, na której można znaleźć interesujące  tematy warte poznania i słuchania.

Prowadząca spotkanie, prezes Grupy Teresa Szramek przygotowała też krótkie wystąpienie na temat Kanadyjczyków polskiego pochodzenia, którzy nie są tak znani Polonii jak Kazimierz Gzowski, Stan Krzeszewski czy Janusz Żurakowski. Jak wynika z portalu internetowego http://www.yourpoland.pl/diaspora/pl/Polonia_w_Kanadzie pierwszym według historyków pierwszym Polakiem na terenie dzisiejszej Kanady był gdańszczanin Andre Loup (Andrzej Wilk). Osiedlił się na stałe w Quebecu pod koniec XVII wieku. W XVIII wieku docierali na te tereny pojedynczy polscy osadnicy. Wśród brytyjskich lojalistów przybyłych do Kanady po wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych znaleźli się lekarz August F. Globensky i kartograf Karol Blaskowitz(Błaszkowicz). Kilkunastu Polaków, którzy zostali wzięci do niewoli przez Brytyjczyków w czasie wojen napoleońskich, zostało osiedlonych na preriach dzisiejszej Manitoby w 1817 roku. Kolejni Polacy trafiający do Kanady do połowy XIX wieku byli przede wszystkim uczestnikami powstań narodowych i uchodźcami politycznymi. Wśród nich znaleźli się zasłużeni dla rozwoju gospodarki kanadyjskiej Kazimierz GzowskiAleksander Edwin Kierzkowski.

Pierwszą zorganizowaną grupą Polaków przybyłych do Kanady byli Kaszubi, którzy rozpoczęli osadnictwo w 1858 roku. Zajmowali się karczowaniem lasów i zagospodarowaniem powstałych działek rolnych na terenie dzisiejszej prowincji Ontario. W 1887 roku mieszkało tam 200 rodzin kaszubskich. Historycy oceniają, że przed 1890 r. do Kanady przybyło 20 tysięcy Kaszubów. Przez kilka pokoleń pozostawali społecznością względnie zamkniętą, starannie pielęgnującą własne tradycje i język. Pierwsza w Kanadzie polonijna parafia powstała w rejonie Hogarty w 1875 roku, a budynek kaplicy pod wezwaniem św. Stanisława Kostki został poświęcony rok później.

Pod koniec XIX wieku rozpoczęła się masowa migracja chłopów z Wielkopolski i Galicji, która trwała aż do rozpoczęcia I wojny światowej w 1914 roku. W tym czasie przybyło do Kanady ok. 60 tysięcy Polaków. Większość z nich osiedliła się na terenach rolniczych w prowincjach Manitoba, Saskatchewan, Alberta. Badacze podkreślają znaczenie tej grupy imigrantów w procesie integracji państwa kanadyjskiego.

Kolejna faza osadnictwa miała miejsce w okresie międzywojennym. W latach 1919-1939 do Kanady dotarło 45 tysięcy Polaków wywodzących się głównie z Kresów Wschodnich i w mniejszym stopniu z Polski Centralnej. Zgodnie z zasadami polityki imigracyjnej, były to przede wszystkim osoby pochodzące z terenów wiejskich, które w nowym państwie miały zajmować się rolnictwem na dotąd niezagospodarowanych terenach.

W okresie II wojny światowej w Kanadzie znalazło się około 800 polskich uchodźców. Były to ludzie wykształceni, przede wszystkim urzędnicy państwowi wraz z rodzinami, polscy piloci i inżynierowie, w tym specjaliści przemysłu zbrojeniowego. Większość z nich pozostała na stałe w Kanadzie. Liczbę polskich imigrantów, którzy trafili do Kanady w latach 1946-57, ocenia się na 64 tysiące. Przekrój społeczny tej grupy był bardzo zróżnicowany. W przeciwieństwie do przedwojennych fal migrantów, wiele osób przybyłych w tym czasie miało średnie lub wyższe wykształcenie i wysokie kwalifikacje zawodowe, które ułatwiły w późniejszym okresie awans społeczny w nowym kraju. Główną część tej grupy migrantów stanowili dipisi. Ta migracja miała w pierwszej kolejności charakter polityczny, a także zarobkowy. Znaczącą liczbę stanowili byli żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie wraz z rodzinami, którzy odmówili powrotu do nowej Polski.

Lata 1957-81 przyniosły zmniejszenie nasilenia migracji Polaków do Kanady. W tym czasie utrzymywała się ona na względnie stały poziomie około 2-3 tysięcy osób rocznie.

Po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego w 1981 roku władze kanadyjskie ułatwiły legalizację stałego pobytu dla tych, którzy przebywali w Kanadzie dzięki wizom turystycznym. W ciągu kolejnych dziesięciu lat do tego kraju przybyło około 80 tysięcy Polaków. Fala migracji z lat 1891-1991 jest nazywana solidarnościową. Duży odsetek tej grupy stanowiły młode osoby z wykształceniem uniwersyteckim i znajomością przynajmniej jednego z kanadyjskich języków urzędowych (a więc języka angielskiego lub francuskiego), które umożliwiły łatwą integrację ze społeczeństwem kanadyjskim. Ostatnia znacząca pod względem liczebności fala migracji do Kanady miała miejsce w latach 1991-1996, kiedy do tego kraju przeprowadziło się około 25 tys. Polaków. Polonijny Dzień Dwujęzyczności zorganizowany pod patronatem ZNPwK przeszedł do historii. Ambitne plany Zarządu Głównego zakładają rozpropagowanie tego święta języka polskiego we wszystkich polskich szkołach w Kanadzie.

Teresa Szramek

*****

Mini Baby Club (polskie domowe przedszkole) w Mississauga

15 października w Mini Baby Club (polskie domowe przedszkole) na czytaniu globalnym po polsku świętowaliśmy Polonijny Dzień Dwujęzyczności. Świetnie udało nam się wszystko połączyć. W trakcie zajęć dzieci poznały „emocje”, które są podobnie odbierane we wszystkich językach na świecie. To była fantastyczna zabawa.

Najlepszymi nauczycielami języków są….inne dzieci, dlatego też już od najmłodszych lat ważne jest, aby dziecko miało kontakt z rówieśnikami, z polską mową, polskimi zabawami, piosenkami i tradycjami.

Święto Polskiego Języka ma przypominać nam, Polakom, zamieszkałym poza ojczyzną, o wartościach wynikających z dwujęzycznej edukacji i jej znaczeniu w życiu Polonii, Polski i krajów, w których mieszkamy. Przekazując polonijnemu dziecku język ojczysty, przekazujemy mu polskie korzenie i wzbogacamy jego osobowość – na zawsze.

Wielką radością jest dla mnie świadomość, że tu w Kanadzie mogę uczyć dzieci już od najmłodszych przedszkolnych lat polskiej mowy. Wierzę, że wykorzystają tę umiejętność w przyszłości.

Mini Baby Club Mississauga

Małgorzata Pachol 

*****

Polska Szkoła im. Divine Mercy w Mississauga

W sobotę 22 października 2016 r. uczniowie w  szkole podstawowej im. Divine Mercy świętowali

Polonijny Dzień Dwujęzyczności pod hasłem ,,JESTEŚMY  DUMNI, ŻE MÓWIMY W  DWÓCH JĘZYKACH!!!!

Nauczycielki Anna Gombos i Marta Galar wraz z uczniami klasy 1 i 2 rozmawiały o symbolach,  tradycjach i zwyczajach polskich i kanadyjskich. Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że lubią mówić po polsku i po angielsku. Jesteśmy dumni, że mamy dwie wspaniałe ojczyzny!

PORTRET UCZNIA

Każdy uczeń narysował swój portret na białym i czerwonym tle.

Uczniowie  klasy 7/8 wraz z nauczycielką Bożeną Pasierbek przygotowali zajęcia na wesoło .

Przy dźwiękach polskich przebojów muzycznych pisali  quiz o Polsce, a potem walczyli w turnieju wiedzy o Polsce. Zwycięzcą okazał się Michał z 7 klasy, który jeszcze nie miał przyjemności odwiedzić ojczyzny swoich rodziców i marzy o podróży do Polski.

Zabawa  w skojarzenia o Polsce przyniosła wiele radości .

Wielkim zainteresowaniem cieszyła się dyskusja na temat ;

Dlaczego warto mówić po polsku?

Po czym uczniowie przy swoim imieniu pisali na tablicy :

–      dzięki temu, że mówię po polsku, to mogę rozmawiać z babcią i dziadkiem,

–      znam dodatkowy język i pomoże mi w mojej karierze,

–      mogę pomóc komuś, kto nie zna języka angielskiego, a tylko polski

–      czuję się ,,cool”, wyjątkowy,

–      jestem mądrzejsza

To były bardzo miłe i interesujące zajęcia, a uczniowie wrócili do domu pełni wrażeń i dumy, że mówią po polsku i po angielsku, że żyją w czasach pokoju, a Kanada sprzyja kultywowaniu polskiej kultury i kształceniu języka polskiego .

Bożena Pasierbek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Share.

About Author

Comments are closed.